Pionierskie przeszczepienie obu dłoni u dziecka

Pionierskie przeszczepienie obu dłoni u dziecka

Na początku lipca chirurdzy ze Szpitala Dziecięcego w Filadelfii przeprowadzili pierwsze w historii przeszczepienie obu dłoni u dziecka. Pacjentem był 8-letni Zion Harvey, który stracił dłonie, a także stopy i nerkę kilka lat temu wskutek poważnego zakażenia.

10-godzinną operację przeprowadził 40-osobowy, multidyscyplinarny zespół pod kierownictwem L. Scotta Levina, kierownika Katedry i Kliniki Chirurgii Ortopedycznej Uniwersytetu Pennsylvania, szefa Programu Przeszczepiania Dłoni w Szpitalu Dziecięcym w Filadelfii, profesora chirurgii (Wydział Chirurgii Plastycznej) w Perelman School of Medicine Uniwersytetu Pennsylvania.

- Ta operacja to zwieńczenie wielu lat treningu, miesięcy planowania i przygotowań całego zespołu - powiedział Levin. – Powodzenie pierwszego przeszczepienia obu dłoni u dorosłego w Pennsylwanii, w 2011 r., dało nam podstawy do zaadaptowania odpowiednich technik na potrzeby tak skomplikowanego zabiegu u dziecka. Szpital Dziecięcy w Filadelfii jest jednym z niewielu miejsc na świecie, które umożliwia przesuwanie granic medycyny, by znacząco poprawić jakość życia dzieci.

- To niebywałe osiągnięcie pokazuje światowy poziom umiejętności lekarzy, pielęgniarek, terapeutów i innego personelu, którzy mają zaszczyt służyć naszym pacjentom i ich rodzinom swoimi zdolnościami i poświęceniem - stwierdziła Madeline Bell, dyrektor Szpitala Dziecięcego w Filadelfii. - Szczególnie wdzięczna jestem rodzinie Ziona, która nam powierzyła opiekę nad nim.

- Zdolność zaplanowania i przeprowadzenia tego typu operacji jest świadectwem umiejętności, doświadczenia, innowacyjności i dążenia do perfekcji, których można doświadczyć w Szpitalu Dziecięcym w Filadelfii - uznał N. Scott Adzick, główny chirurg lecznicy. - Jestem szczególnie dumny z dr. Levina i jego zespołu, że wykazali się odwagą, poświęceniem i doświadczeniem. Dziękuję Zionowi i jego rodzinie, których zaufanie dla tego zespołu klinicznego było naprawdę inspirujące.

Początkowo Zion miał być leczony w Szpitalu Dziecięcym Shriners z powodu doświadczenia tamtejszego personelu w pediatrycznej opiece ortopedycznej, w tym w chirurgii i rehabilitacji. Dzięki skoordynowanemu wysiłkowi Shriners i Szpitala Dziecięcego w Filadelfii Zio został zakwalifikowany jako potencjalny biorca w ramach pionierskiej pediatrycznej transplantacji dłoni. - Wspólny wysiłek tych instytucji był konieczny, by zebrać zespół i zorganizować całą tak wymagającą procedurę, której nigdy jeszcze nie zastosowano u dziecka - mówił Scott H. Kozin, szef personelu ze szpitala Shriners.

Zanim przeprowadzono operację, należało znaleźć odpowiedniego dawcę. Te działania koordynowane były w ramach Programu Donacji "Dar Życia", funkcjonującego we wschodniej części Pennsylwanii, południowym New Jersy oraz w Delaware. - Od 41 lat Program Donacji "Dar Życia" jest partnerem ośrodków transplantacyjnych w całym regionie - oświadczył Richard Hasz, wiceszef ds. Usług Klinicznych Programu Donacji "Dar Życia". - Jak w każdym tego typu przypadku do operacji nie doszłoby bez szczodrości donatorów i ich rodzin. Dziękujemy im za ich bezinteresowność i za dar, który umożliwił tę operację.

- Umiejętności konieczne do przeprowadzenia tak złożonego zabiegu w Szpitalu Dziecięcym w Filadelfii zostały nabyte dzięki doświadczeniom zdobytym w trakcie ponad 20 lat przeszczepiania narządów dziecięcych - stwierdził Abraham Shaked, profesor chirurgii i dyrektor Instytutu Transplantacji Uniwersytetu Pennsylvania. - W ciągu tego okresu nauczyliśmy się wiele nt. tego, jak ważna jest obserwacja układu immunologicznego i sterowanie nim. Mamy nadzieję, że Zion będzie zadowolony z przeszczepionych dłoni i będzie mógł prowadzić normalne życie.

Zion Harvey powiedział lekarzom, że nie może się doczekać chwili, kiedy będzie mógł rzucać piłką. Dobrze przystosował się do życia bez dłoni, nauczył się jeść, pisać, a nawet grać w gry wideo. Wynalazł sposoby na większość aktywności, w jakich uczestniczą dzieci w jego wieku. Ma protezy stóp i jest w stanie chodzić, biegać i skakać bez niczyjej pomocy. Oczekuje się, że po rehabilitacji będzie mógł spełnić swoje marzenie o rzucaniu piłką, a także wiele innych.

Podwójne przeszczepienie ręki to złożona procedura nie tylko z chirurgicznego punktu widzenia. Najpierw potencjalny biorca musi przejść szeroką diagnostykę. W tym wypadku choroba dziecka i będąca jej następstwem sepsa przyczyniły się do decyzji o transplantacji. - Przeszczepienie nerki u Ziona uczyniło go kandydatem do przeszczepienia dłoni, ponieważ już zażywał leki immunosupresyjne - wyjaśnia Benjamin Chang, dyr. Programu Przeszczepiania Ręki w Szpitalu Dziecięcym w Filadelfii, szef Wydziału Chirurgii Plastycznej w Perelman School of Medicine Uniwersytetu Pennsylvania.

Podczas zabiegu zespół operacyjny został podzielony na 4 grupy, z których dwie skupiły się na dawcy, a dwie - na biorcy. Chirurdzy połączyli kości za pomocą metalowych płytek i śrub, a następnie połączyli naczynia krwionośne. Kiedy udało się uzyskać krążenie krwi w przeszczepianych dłoniach, połączono mięśnie, ścięgna i nerwy.

- Ostateczna decyzja o operacji należała do Ziona - mówi matka chłopca Pattie Ray w wywiadzie dla "Time". - Chciał robić wszystko to, co innym dzieciom przychodzi bez trudu - dodaje. - W czasie operacji bałam się. Kiedy powiedziano mi, że zabieg się powiódł, odetchnęłam z ulgą - przyznaje Ray. Zion przechodzi obecnie rehabilitację. - Z każdym dniem jest lepiej. Wczoraj złapał kawałek pizzy i zdołał przenieść go do ust - cieszy się Ray. Ray mówi też, że Zion chce, żeby po jego wyjściu ze szpitala zorganizować przyjęcie, na którym pokazę nowe dłonie.