Brytyjczycy wystawią imigrantom rachunek za leczenie

Według ostatniego raportu unijnego komisarza ds. zatrudnienia imigranci kosztują brytyjską służbę zdrowia 1,5 mld funtów rocznie. Z kolei z badań brytyjskiego rządu wynika, że kwota ta może sięgać nawet 2 mld funtów. Według autorów rządowego raportu wprowadzenie opłaty za wizyty u lekarza pierwszego kontaktu oraz inne usługi zdrowotne pozwoliłoby oszczędzić co najmniej 0,5 mld funtów rocznie. Innym sposobem na oszczędności miałoby być pokrycie kosztów leczenia przez kraj ojczysty imigranta. W przypadku cudzoziemców spoza Unii Europejskiej brytyjski rząd już zapowiedział wprowadzenie opłat, które miałyby przynieść oszczędności rzędu 200 milionów funtów rocznie. Autorzy raportu wyliczają, że tzw. turystyka zasiłkowa kosztuje państwo między 70 a 300 milionów funtów każdego roku. Kolejne 388 milionów funtów to wydatki na leczenie imigrantów z Unii Europejskiej, których to rodzinne państwa powinny zwrócić Wielkiej Brytanii koszty leczenia swoich obywateli. Udaje się jednak odzyskać tylko 73 miliony funtów. Ministerstwo zdrowia na razie zapowiada prace nad skuteczniejszym identyfikowaniem narodowości pacjentów. – Mamy jeden z bardziej hojnych systemów zdrowia na świecie jeśli idzie o opiekę zdrowotna dla cudzoziemców – powiedział minister zdrowia Jeremy Hunt – Jednak nadszedł czas, aby nasza służba zdrowia była bardziej narodowa niż międzynarodowa. Zdaniem związku zawodowego lekarzy British Medical Association dane z rządowego raportu są naciągane, a opłaty za leczenie nie są dobrym wyjściem dla samych pacjentów-obcokrajowców, ale też dla Brytyjczyków, gdyż w obawie o koszty ludzie często mogą nie zgłaszać się do lekarza np. z chorobami zakaźnymi.